czwartek, 25 października 2007

chora :(

Źle się dzieje ojjjj źle
przyczłapało coś do mnie w rodzaju zapalenia gardła :(
antybiotyki, przeciw bólowe i przeciw zapalne do tego coś do płukania gardła fuuuuuujjjjjjjj
Ponieważ lekarz zakazał wyjść z domu korzystam z okazji i leżę :)
zero pracy aż do poniedziałku

Tymczasem postanowiłam zrobić sobie maraton filmowy
Mam tak, sama nie wiem dlaczego, że raz na rok lub dwa razy do roku lubie zrobić maraton z Władcą Pierścieni w wersji reżyserskiej -miodzio
heh co "poniektóre" właśnie w tym miejscu buchną śmiechem i zapewne nawet sie popłaczą ale .... ja lubię tego gajowego :P
Już wyobrażam sobię Z jak .... zostawie to dla siebie heh juz widziałam razu pewnego na pewnej komedii :)

poniedziałek, 22 października 2007

nastrój

Kiedy idąc wyczuwam wiszący w powietrzu pierwszy śnieg i mróz myślę o pewnym kraju śniegiem zasypanym od października do kwietnia, gdzie zimą w niektórych regionach noc trwa cały czas, gdzie ludzie są cisi i spokojni i mówią językiem suomi
Sama nie wiem czemu tak jest
Nigdy tam nie byłam przecież a czuję, że muszę tam kiedyś pojechać ...
To może takie przeznaczenie jest??
Sama nie wiem co mnie tam tak ciągnie i czemu od razu na samą myśl o śniegu myślę o tamtym kraju
czuję smutek wielki ...
a może to po prostu zimowa depresja ciągle nawracająca o tej porze roku?
może jakieś załamanie psychiczne, które należałoby zdjagnozować i leczyć?

ale lubię ten stan i to bardzo
zimowy zachód słońca, biały śnieg za oknem ehhhhhh
mysląc nad sytuacją dłużej chyba wolę być chora jeśli to choroba i pozostać w tym stanie jeszcze jakis czas ...

a do Finlandii i tak pojadę kiedyś może uda się na czas dłuższy ...
i jeszcze nauczę się ich języka :)

sobota, 13 października 2007

...

"Co ja tu robię, wśród tych ludzi, wśród tego zgiełku,[...]
[...] Udaję, że żyję. Wiem, że to oszustwo,
oszustwo tego oszustwa, że żyję. Umarłem już dawno ,
nie ma mnie. Może to było wczoraj może już dziś.[...]
[...] Chodzę jeszcze, przyglądam się sobie,
dotykam, doświadczam.
Poświadczam swoją obecność
pustymi miejscami po sobie, nie dopitą kawy filiżanką
niedopałkiem papierosa,
ale mnie już nie ma, nie jestem
to, co ze mnie jest tylko złudzeniem[...]"

K.Krasek "Rewolucja przy kiosku z piwem"

piątek, 5 października 2007

zasłyszane w tłumie cz.1

Wracam sobie do domu po pracy autobusem i slyszę oto taką rozmowę
Jakaś laska rozmawia przez telefon:
- cześć kochanie
- ...
- przerwę masz w pracy kochanie?
- ...
- to fajnie kochanie
-...
- opowiadałam dziś mamie kochanie wiesz o tej sprawie z mieszkaniem i aż popłakałam się ze śmiechu
- ...
- tak kochanie?
- ...
- kochanie, mowiłam Ci już przecież kochanie że jade autobusem
- ... (?)

biedny facet myśle sobie i zakładam słuchawki w uszy żeby nie słuchać już dalej tych bzdur

ps. laska była brunetką