poniedziałek, 29 listopada 2010

książki szukam ...

Tak, szukam bo wszystko już co miałam przeczytałam.
Może macie jakieś ciekawe pomysły na książkę?
Taką na zimowe wieczory albo poranki w tramwaju?

środa, 24 listopada 2010

śnieg ...

a u nas spadł dziś pierwszy w tym sezonie zimowym śnieg :)
troszkę deszczowy ale jednak śnieg ...

piątek, 12 listopada 2010

...

"...I wish I didn't feel for you anymore..."
N.

środa, 10 listopada 2010

a jutro ...

A jutro dzień wolny :)
I wyśpię się nareszcie

A ku pokrzepieniu serca własnego, po trudach ciężkiej pracy umysłowej opłaconej brakiem "gruszki" zapłaciłam kilka seteczek i w tym roku sylwestra spędzę w górkach. Tak po góralsku i z przytupem, przy ognisku i z gitarą.
ciotka Dorotka też tam będzie i parę innych znanych i nieznanych twarzy.

ps. Sofy nie będzie (bo już mi na nią nie starczy w ten miesiąc) ale za to będzie pięknie :)

niedziela, 7 listopada 2010

jesień i zima ...

no i stało się ... a raczej stanie się za jakiś czas ...
stanie się to, ze zima mrozem nas zaskoczy ...
no tak przynajmniej prawią przysłowia staropolskie
"Deszcz w początku listopada, mrozy w styczniu zapowiada"
"Gdy w końcu października łagodna pogoda, to lutemu mrozów doda"
"Jaka pogoda listopadowa, taka i marcowa"

a tak na poważnie wolę śnieg niż deszcz, za co mnie ciotka dorotka już nie lubi tak bardzo heh
i chciałabym żeby było już biało :)

środa, 3 listopada 2010

sofa ...

Dziś wybrałam się z rodzicielami do pewnego sklepu w celu zakupienia sofy.
Sowa rozkładana, 2 osobowa,150 cm szeroka (gdy jest złożona), wysoka na jakieś 86 cm, 120 cm powierzchnia spania, 198 cm długa (po rozłożeniu). Prosta i jednokolorowa bez zbędnych zdobników.
No wręcz idealna.
Rodzic mój usiadł, wstał, obszedł i podszedł do rozłożonej sofy, wyjął miarkę i zaczął mierzyć. Trwało to chwilę .... odchrząknął i powiedział ....
- córcia jeśli wyrobi na zakręcie w przedpokoju to nie przejdzie przez drzwi do pokoju - i poszedł dalej
A córcia (czyli ja) jak stała tak aż sobie usiadła.
Cóż było robić, wzięłam rodzica pod pachę pomaszerowaliśmy przez lampy do kuchennych naczyń gdzie zakupiliśmy słoiczki i cała impreza skończyła się w restauracji sklepowej gdzie zjedliśmy pyszny obiad.
No to nadal szukam łóżka do spania ehhh ....