czwartek, 15 listopada 2007

zima

Zima przyszła nieoczekiwanie
Już w zeszłym tygodniu sypnęło śniegiem tak dość solidnie jak na listopad
Z tą porą roku przyszły zmiany :( niestety nie najlepsze
W pracy zostały zmienione godziny urzędowania buuuu
wracam teraz do domu w największym ścisku jaki można sobie wyobrazić
Na domiar złego (jak już wcześniej pisałam) wraz z nadejściem zimy naszke "kochane" tramwaje zaczęły sie sypać....
dwie przesiadki w drodze do domu - no coments....

ale życie przynosi też inne niespodzianki
szanowna koleżanka Z znalazła kotka
taki mały, chudy i zabidzony ale tak żywy i radosny
no i jak mruczał ehhhh
dostał od razu imię diesel
kradnę jej zdjęcie i umieszczam tu poniżej




I tak o to szczęśliwie ocalony dodam, że przed dwoma owczarkami, mały kot został wczoraj odtransportowany do nowego domku
Oby mu tam dobrze było

Moje nieszczęście za to zrobiło sie na tą zimę jakieś takie bardziej przytulaśne
Nareszcie dotarło do niego, że ludzie bardzo lubią miziać się z kotami

Ciekawe jak zareaguje na jutrzejszą wizytę u weta :) ubaw po pachy ...

czwartek, 8 listopada 2007

stała rzecz

Byłam dziś u swojej fryzjerki
Nic specjalnego -farba i podcięcie wlosów bo i tak zapuszczam
ale doszłam do wniosku, że właśnie wizyty u cudownej Pani Joli to jedyne z nielicznych stałych rzeczy w moim życiu ...

chodzę do niej od lutego 1996 roku
ładnych 11 lat :)